Każde auto sprzedawane na aukcji Copart lub IAAI jest fotografowane na placu: często powstaje od piętnastu do trzydziestu zdjęć, z zewnątrz i w środku, z uszkodzeniami w zbliżeniu. Te zdjęcia z aukcji USA mają służyć licytującym w czasie sprzedaży. W ciągu kilku dni kopiują je jednak serwisy, które zarabiają na starych ogłoszeniach aukcyjnych, a stamtąd trafiają do Grafiki Google, ogłoszeń sprzedaży i mediów społecznościowych. Ten poradnik wyjaśnia, gdzie lądują zdjęcia, na czym polega usuwanie zdjęć z aukcji i czego nie da się usunąć.
Dlaczego zdjęcia są wszędzie
Ogłoszenia aukcyjne są publiczne, dopóki trwa sprzedaż. Automatyczne programy (scrapery) zbierają je — zdjęcia, VIN, uszkodzenia, przebieg, cenę sprzedaży — i publikują ponownie jako długowieczne strony z „historią”, zwykle z numerem VIN w tytule strony, żeby wyświetlały się, gdy ktoś go wyszuka. Część serwisów kopiuje się nawzajem, część tłumaczy ogłoszenie na rosyjski, ukraiński, polski, gruziński albo arabski, a jedno auto często trafia do 6–15 z nich.
Typowa skopiowana strona pokazuje:
- zdjęcia z aukcji, często kilkanaście lub więcej;
- uszkodzenie główne i dodatkowe, tak jak zapisała je aukcja;
- przebieg, informację o kluczykach, uwagi o silniku i skrzyni biegów;
- lokalizację placu i datę sprzedaży;
- cenę końcową.
Na samych zdjęciach bywają też widoczne tablice rejestracyjne czy rzeczy zostawione w aucie — kolejny powód, dla którego właściciele nie chcą, żeby takie galerie wisiały w sieci latami.
Co można usunąć, a czego nie
| Można usunąć | Zostaje bez zmian |
|---|---|
| Kopię ogłoszenia w każdym zewnętrznym serwisie, ze zdjęciami i ceną | Archiwa sprzedaży Copart i IAAI |
| Stare wyniki Google — z wyszukiwarki i z Grafiki — dla tych kopii, gdy już znikną | Zdjęcia zapisane przez kogoś prywatnie albo opublikowane w serwisie, którego nie zamówiono |
| Oficjalne rejestry i raporty historii |
Nigdy nie ingerujemy w bazy danych samych aukcji i nikt nie może tego uczciwie zaoferować. Usuwamy kopie publikowane przez inne serwisy — strony, na które ludzie naprawdę trafiają, gdy wyszukują Twój VIN.
Gdzie zwykle pojawiają się zdjęcia z aukcji USA
Najwięcej ruchu mają duże anglojęzyczne serwisy z historią (BidFax, Stat.vin, Bid.cars, Poctra i podobne), ale kupujący w Europie Wschodniej, na Kaukazie i w krajach Zatoki Perskiej często trafiają na auto przez kopie w lokalnych językach — PLC na Ukrainie, AutoHelperBot oraz serwisy po gruzińsku i arabsku. Są wśród nich także kopie po polsku. Bezpłatne sprawdzenie na tej stronie przeszukuje 110+ serwisów we wszystkich tych językach i pokazuje, które z nich mają Twoje auto, więc nie musisz zgadywać.
Zdjęcia wędrują też poza te serwisy: do ogłoszeń aut używanych, w których ktoś wykorzystuje cudze zdjęcia z aukcji, i do fałszywych ofert, które pożyczają zdjęcia prawdziwego auta. Im mniej publicznych kopii, tym trudniej o takie nadużycia.
Jak wygląda usuwanie zdjęć z aukcji
- Sprawdź VIN. Sprawdzenie wypisuje serwisy, które pokazują Twoje auto, z linkami i pozycjami w Google.
- Zamów serwisy, z których mają zniknąć zdjęcia. Każdy serwis to osobna pozycja zamówienia; wszystkie możesz opłacić w jednej transakcji. VIN i linki do stron trafiają do zamówienia.
- Składamy wnioski i pilnujemy ich. Wysyłamy wniosek o usunięcie do każdego serwisu i nie odpuszczamy, aż strona — razem ze zdjęciami — zniknie. Jeśli serwis poprosi o dowód, że auto jest Twoje, powiemy Ci, czego potrzebuje.
- Google nadrabia zaległości. Gdy stron już nie ma, prosimy Google o usunięcie starych wyników z wyszukiwarki i z Grafiki dla kwalifikujących się linków.
Zdjęcia w Grafice Google
Grafika Google indeksuje zdjęcia niezależnie od stron, na których się pojawiają. Po usunięciu strony jej obrazy wypadają z wyników w miarę ponownego indeksowania; zwykle trwa to kilka dni, czasem kilka tygodni. Więcej w poradniku Usuwanie VIN z Google.
Ile to trwa
W każdym serwisie: 12–24 godz. Podczas aktualizacji Google lub problemów technicznych na serwerach może to potrwać 1–2 dni dłużej. Potwierdzamy, gdy zamówione strony zostaną obsłużone.
Po usunięciu
Usunięta strona już nie wraca. Jeśli auto trafi na kolejną aukcję albo któryś serwis później znów skopiuje ogłoszenie, to nowa strona i nowe zamówienie. Dobry nawyk: zanim wystawisz auto na sprzedaż, uruchom bezpłatne sprawdzenie jeszcze raz.
Ceny
Ceny zaczynają się od $29.98 za serwis. Stawki poszczególnych serwisów znajdziesz w tabeli pod tekstem, a pełną listę — na stronie głównej. Płacisz kartą, przez PayPal albo w USDT w kasie CleanVINUSA.