„Czyszczenie historii VIN”, „czyszczenie VIN USA”, „usuwanie historii auta” — nazwy bywają różne, ale prośba za nimi jest ta sama: właściciel auta, które przeszło przez aukcję aut uszkodzonych, chce, żeby strony z tej aukcji zniknęły z internetu. Część firm odpowiada na tę prośbę uczciwie, inne obiecują rzeczy, których nikt nie jest w stanie zrobić. Ten poradnik oddziela jedno od drugiego.
Co uczciwie może oznaczać czyszczenie historii VIN
Auto sprzedane na Copart lub IAAI zostawia po sobie ślad w postaci kopii: serwisy z historią publikują ponownie ogłoszenie z aukcji ze zdjęciami, opisem uszkodzeń, przebiegiem i ceną sprzedaży, a Google indeksuje te strony pod numerem VIN. Uczciwe czyszczenie VIN oznacza usunięcie tych kopii:
- Znalezienie ich. Przeszukanie serwisów, które publikują ogłoszenia aukcyjne, oraz Google, żeby zobaczyć, gdzie VIN naprawdę się pojawia.
- Wniosek o usunięcie w każdym serwisie. Każdy serwis to osobny wydawca z własnymi zasadami, więc każdy oznacza osobny wniosek — i często osobne ponaglenia.
- Porządki w Google. Gdy strony już nie ma, prośba do Google o usunięcie starych wyników z wyszukiwarki i z Grafiki.
- Ponowne sprawdzenie. Jeszcze jedno przeszukanie, żeby potwierdzić, co zostało.
Na tym polega cała praca. Zmienia ona to, co obca osoba znajdzie po wpisaniu VIN w wyszukiwarkę — ale nie zmienia historii auta.
Czego nie wyczyści nikt
Żadna usługa nie może legalnie zmienić:
- tytułu własności (title) ani adnotacji na nim;
- NMVTIS ani innych państwowych rejestrów pojazdów, łącznie z polską bazą CEPiK;
- danych ubezpieczycieli i policji;
- raportów Carfax, AutoCheck i podobnych;
- archiwów sprzedaży samych aukcji.
Te rejestry istnieją właśnie po to, żeby informacja szła za autem. Oferta zmiany któregokolwiek z nich jest albo nieprawdziwa, albo jest propozycją złamania prawa.
Sygnały ostrzegawcze nieuczciwej oferty
- Firma twierdzi, że zmieni oficjalne rejestry — Carfax, tytuł, NMVTIS albo zapis na samej aukcji.
- Obiecuje, że zniknie każdy ślad i nic już nigdy nie wróci. Usunięte strony nie wracają, ale nowa aukcja albo nowa kopia tworzy nową stronę. Uczciwa firma mówi o tym otwarcie.
- Sprzedaje „czystą historię” jako sposób na wyższą cenę od kupującego. To propozycja wprowadzenia kogoś w błąd, a w wielu krajach, także w Polsce, oszustwo. Polska prasa motoryzacyjna pisała o takich praktykach właśnie w tym kontekście.
- Nie ma skanu, jest tylko okienko wyszukiwania. Jeśli firma nie potrafi pokazać, które serwisy mają Twój VIN, nie powie Ci też, co właściwie usunie.
- Ceny pojawiają się dopiero po rozmowie z „menedżerem”. Uczciwa oferta pokazuje cenę za każdy serwis z góry.
- Firma twierdzi, że współpracuje z serwisami z historią albo z Google. Serwisy i Google same decydują o każdym wniosku.
Jak działa nasze czyszczenie historii VIN
- Prawdziwy skan. Bezpłatne sprawdzenie obejmuje 110+ serwisów oraz Google i wypisuje strony znalezione dla Twojego VIN, z linkami i pozycjami w Google.
- Ceny z góry. Każdy serwis to osobna pozycja zamówienia, od $29.98; pełny cennik jest na stronie głównej. Bez telefonów i bez wycen przez komunikator.
- Jedna płatność. Wybierz serwisy — albo wszystkie — i zapłać raz w kasie CleanVINUSA kartą, przez PayPal lub w USDT. VIN i linki do stron trafiają do zamówienia.
- Pilnowanie do skutku. Wysyłamy wnioski, ponawiamy je, informujemy Cię, jeśli serwis prosi o dowód własności, i potwierdzamy, gdy strony zostaną obsłużone. Potem prosimy Google o usunięcie starych wyników.
- Jasny termin. 12–24 godz. w każdym serwisie. Podczas aktualizacji Google lub problemów technicznych na serwerach może to potrwać 1–2 dni dłużej.
- Uczciwe granice. Oficjalne rejestry zostają bez zmian, późniejsza nowa kopia to nowe zamówienie, a zamówień, które mają wprowadzić kupującego w błąd, nie przyjmujemy.
Kiedy czyszczenie VIN ma sens
- Auto należy do Ciebie i nie chcesz, żeby obcy publikowali zdjęcia z jego aukcji i kwotę, jaką za nie zapłacono.
- Zdjęcia Twojego auta z aukcji krążą w fałszywych ogłoszeniach.
- Zamierzasz wystawić auto na sprzedaż i chcesz, żeby kupujący czytali Twoje ogłoszenie — z historią, którą przedstawiasz zgodnie z prawem — a nie cudzą galerię zdjęć uszkodzeń.
Czyszczenie VIN nie ma natomiast sensu jako sposób na obejście tego, co prawo każe powiedzieć kupującemu — takich zamówień nie przyjmujemy. Prawną stronę tematu opisuje tekst Czy usuwanie VIN jest legalne?